sobota, 11 lipca 2009

Bzdet tygodnia, czyli Nowicki w formie

Maciej Nowicki w sztosie, kolejny raz dowodzi niekompetencji w temacie, w którym kocha się wypowiadać. Socjobiologia ten temat się zwie. W felietonie pt. "Republika szympansów" peroruje jak leci:
Przez długi czas w naszym postrzeganiu świata zwierzęcego dominowała wizja a la Dawkins: ewolucja w żaden sposób nie mogła doprowadzić do powstania moralności, ponieważ premiuje jedynie złe, samolubne i agresywne jednostki. Dziś coraz lepiej rozumiemy, że ludzka moralność nie wzięła się znikąd, że nasza zdolność do rozróżniania dobra i zła ma w ogromnym stopniu zwierzęce korzenie.

Wizja "a la Dawkins"?!? Wizja "a la Nowicki nie rozumiejący co czyta" raczej. Gdzie i kiedy Ryszard Wielki podaje do wierzenia podobne kociopoły? "Ewolucja w żaden sposób nie mogła doprowadzić do powstania moralności, ponieważ premiuje jedynie złe, samolubne i agresywne jednostki". Może Nowicki natknie się kiedyś na pojęcie altruzimu odwzajemnionego, może uda mu się je pożenić z egozimem "samolubnych i agresywnych (sic!) jednostek". Tymczasem płodzi bzdety nad bzdetami i osłabia i tak już mocno nadszarpaną reputację "Europy" jako dobrego przekaźnika idei.

Brak komentarzy: