czwartek, 5 stycznia 2012

Zmiana mentalności. Drugie okrążenie

Na falach kierowanego przez siebie radia Tok FM, Ewa Wanat rozpoczyna nowy autorski program pt. „Zmiana mentalności”. Polacy – tłumaczyła Wanat w zajawkowej rozmowie na antenie – biorą najwięcej leków w Europie. A przecież nie jesteśmy biedniejsi niż reszta kontynentu, klimat też mamy nie najgorszy. Gdzie zatem przyczyna nadkonsumpcji medykamentów nad Wisłą? W mentalności oczywiście. Musimy to zmienić!

Dla dyrektor/redaktor Wanat, dwadzieścia kilka lat po transformacji, media znowu mają do odegrania dziejową misję. Stara misja została dokonana z ewidentnym, jak najbardziej księgowalnym sukcesem: same zyski, żadnych strat.

Dawno temu, w latach ustrojowego przełomu, młode wolne media wytyczyły ślepym jak krecie niemowlęta we mgle rodakom szlak ku normalności. Stary, dobry, sprawdzony w boju Lechu, od zawsze obłaskawiany komplementami przez słynnych na cały świat doradców solidarności, kupił tę doradczą opowieść bez reszty: trzeba nam, bracia rodacy, złego kapitalizmu. Nie trzeba nam już więcej solidarności. Rzygamy od niej. Trzeba egoizmu i chciwości. Tylko egoizm i chciwość doprowadzą nas do tego, co normalne. - Tak mniej więcej mówił Lechu, choć nie wprost. Inne, bardziej niż Lechu profesjonalne media, powtarzały prawdę objawioną przez chłopców z Chicago jeszcze bardziej po krzywej.

A więc egoizm i chciwość z wynikającymi z nich przyległościami: rozwarstwieniem, wykluczeniem, czy popularnym ostatnio „dyfuzyjno-polaryzacyjnym modelem rozwoju cywilizacyjnego” – tak to wszystko napisać, wyjaśnić i doradzić (gdyż funkcja doradcy ma w sobie jaskrawy, estetyczny walor nosiciela etosu i naprawdę trudno jej sobie odmówić, nawet lata świetlne po śmierci solidarności), żeby na końcu możliwie wszystkim wyszło, że jest normalnie. I to się właśnie udało.

Normalnie więc już jest. Ceny chleba i prądu w górę, ceny mercedesów i kin domowych w dół, czyli wyrównuje się. Ing i jang, normalnie, czyli dobrze. Na skorych do (zawsze tylko i wyłącznie bezpodstawnych) nerwic ręce nałożyć zawsze gotów Wielebny Czapiński, prosząc o powtarzanie słów modlitwy: „Głogów, Kalisz, Sieradz, Łeba, Ustrzyki Dolne i Górne. Tam nie ma napięcia. Ludzie (statystycznie) czują się dobrze, żyją coraz lepiej. I to sobie chwalą”. Głogów, Kalisz, Sieradz, Łeba, Głogów, Kalisz, Sieradz, Łeba, nie ma napięcia... nie ma napięcia... nie ma napięcia...

Jest normalnie, czyli bez napięcia, a jednak coś nie gra, coś skrzypi. Polacy lubią zjeść pigułkę najbardziej w Europie, a powinni normalność przyjmować z pokorą, na trzeźwo. Dyrektor/redaktor Wanat podejmuje wyzwanie: należy to zmienić. To, czyli mentalność.

I nie wiem co mnie w tej heroicznej próbie urzeka najbardziej, ale będzie to raczej nieokiełznana naiwność/głupota. Nie mam pewności, bo radia słucham okazjonalnie i każdorazowo wyciszam, kiedy słyszę nadciągające bloki reklamowe, ale mogę założyć się o roczny zapas ibupromu dla normalnej polskiej rodziny, że Tok FM, zwłaszcza w jesienne i wiosenne przesilenia, utrzymywane jest w znacznej mierze z pieniędzy koncernów farmaceutycznych, które, jak każda inna zyskotwórcza organizacja, od lat prowadzą własną autorską audycję pt. „Zmiana mentalności”. Wczytują w niej program pod nazwą „normalność”, mieszając w odpowiednich proporcjach (tajemnica handlowa) egoizm i chciwość. Nie bez sukcesów, istotnie.

2 komentarze:

Mooey pisze...

Śliczny comeback, ale chyba wypadłeś z paru rssów ;)

rebus pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.